środa, 14 kwietnia 2010

Zmiany zmiany zmiany!

Tak będzie wyglądało moje miejsce pracy na lato :) ale własny parking to już brzmi dużo lepiej. Czyli wracam z edukacyjnego wygnania do miejsca, gdzie to wszystko się zaczęło - Ustki.
Ponad to, obronie się pewnie w terminie i najważniejsza decyzja na dziś. Zamieniam Australię na Afrykę. Etiopio i Kenio drzyj, bo Skwara nadciąga w styczniu...no to pewnie ja będę drżał od malarii :P.
Ta podróż to już postanowione i największym plusem jest to że nie samemu. Stracę globtroterskie  dziewictwo na rzecz dwu metrowego, siwego, "stanowczego" wspinacza Bogdana :*
No to zaczynam dorosłe życie odrywając się od garnuszka rodziców w inny sposób niż wszyscy. Perspektyw multum, a od istotności każdej decyzji powietrze jest elektryczne...energii nie brakuje. Presja mnie cieszy i napędza.
W końcu wyszedłem z "."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz