czwartek, 11 marca 2010

Trzeba żyć dalej

Dziś coś tu naskrobie, ale nie teraz, bo trzeba żyć dalej.

Dziś w nocy czułem Twoją szczerość w łzach spływających po rozpalonym policzku.
Strasznie ciężko się to pisze, pewnie tak jak Tobie będzie się to czytać...
Czemu nie jesteś starsza wiekiem? Czemu data urodzenia nie dogoniła umysłu, piękna dojrzała kobieto? Choć nadal pełna radości, energii i dziwactw.

Pamiętaj będziesz pierwszą w moim sercu, która zasiądzie w loży tych dobrych.
I co? Życie mi Ciebie zabiera, bo nie będę żył zduszony w tym mieście Kenów i Barbi...nie zniosła byś tego.
Nic sobie nie możemy obiecać, tu masz rację, choć te słoneczne myśli jeszcze długo będą we mnie płynąć.
Teraz po prostu cieszmy się tymi dwoma miesiącami jak nigdy, kochanko, przyszła przyjaciółko :(
Te słowa mają moc...znów serce wylało na bloga słowa, których samo się boi?

1 komentarz:

  1. niech serce słów się nie boi, niech czuwa i otworem stoi. :P

    OdpowiedzUsuń