Dziś pojednanie z dobrym kompanem rowerowych eskapad.
Dziś zakupy z Mamą.
Dziś dialogi z Tatą. Luźne, nie o pracy, chyba, że tej magisterskiej...dawno takich nie było.
Dziś wyszedłem z domu mimo, że powinienem posiedzieć i się w nim ponudzić z Nimi.
Dziś kilka drinków wśród ludzi, do których zawsze warto wracać. Już sąsiadów.
Dziś dobrze usłyszeć szczere "Dobrze Cię mordo widzieć".
Dziś choć ciągnęło wróciłem wczoraj, nie dziś nad ranem.
Dziś widzę, co ważne, co stałe i do czego zawsze można wrócić.
Jutro może znów spuści kubeł pomyj na głowę.
Ale są punkty stałe, mimo drgań to na minus, to na plus.
Dziś wracam do nich, ładuję baterie i próbuję dalej.
Warto. Trzeba wstawać pomimo ciężkich razów od losu.
Los nie ma znaczenia, jak znajdę szczęście zaśmieje mu się w twarz i zdobędę świat na swój sposób.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz