"Nie ma Cię, gdy moje życie spada w dół i...
Nie ma Cię, gdy wszystko łamie się na pół i...
Nie ma Cię i nie wiem już, gdzie jesteś,
Ale dobrze, że nie wiesz co u mnie, bo pękło by Ci serce!"
I znów sięgam dna.
I znów staczam się z raju do piekła.
Piekła samotności, smutku.
Rzeczywistości bez pewnej drogi.
Z widokiem porażki na horyzoncie.
To wszystko nigdy się nie ułoży. Trzeba się kiedyś w końcu z tym pogodzić.
Tylko ile jeszcze razy będę upadał, kiedy skończy się siła by powstać?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz