Jak nazwać stan gdy słowa leżą na sercu, cisną się na usta, a gdy zdecydujesz się już odezwać natrafiasz na pustkę?
Ostatnimi czasy, gdy odsunąłem się w cień często mylę o Tobie. Już Cię na siłę nie szukam, nie gonie za Tobą. Codziennie zadaje sobie pytanie czy już Cię nie spotkałem, czy nie odrzuciłem, lub po prostu mimo odzewu nie zauważyłem, nie dopuściłem do swojego świata?
Patrząc na teraźniejszość większość ludzi młodych przypomina mi klony, dominuje kiczowaty styl, płytkość, brak prawdziwych pasji. Kto wie, obiektywnie patrząc ja również po części temu ulegam. To nie tak istotne, dziś wyczekuje dnia gdy zobaczę Ciebie w szarym tłumie oświetloną i skupiającą na sobie promienie słońca...żyje mając nadzieję, że nie przegapię, nie zepsuję tej chwili.
Na pytanie gdzie jesteś odpowiedz sama się znajdzie.
Uff w końcu to skleiłem w jak dla mnie nieudolną całość, ale jest.
Dobrej nocy życzy trochę zagubiona Skwarka :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz