Dziś wróciłem z mojego trzeciego Hip Hop Kempu. Wszystko było ok, pogoda dopisała, artyści również dali z siebie wszystko, ale. Zawsze musi być jakieś ALE...Chyba tracę po prostu zajawkę na rap, na ten zmieniający się z roku na rok festiwal.
A może zmęczony tym latem jestem?
Jedyne wiem to czego mi brakuje...migdałowo-kokosowego zapachu Twoich włosów, gdy wtulasz się we mnie...jeszcze 2 dni :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz