Czuję, że od jakiegoś czasu przygasam, znów.
Znów mnie zatrułaś sobą, znów zbudziłaś nikłą nadzieję.
Na szczęście już myślę o Tobie trzeźwo.
Przeznaczenie, w które wierzysz splotło Nas ze sobą na bardzo krótko.
Nie stworzymy duetu M&M vs świat. Tak naprawdę nigdy go nie było tak silnego jak bym chciał.
Dziś gasnę, gasnę w samotności.
Jednej mi brakuje, tej niepoznanej, nieskalanej, niezepsutej.
A ja ledwo tle się w środku.
Dziś zjada, zgniata mnie rutyna, samotność i przygnębienie.
Jak nic nie zmieni ta niewiadoma - ucieknę, już wiem gdzie.
Czas dodać jaśniejszego kolorytu tej przygnębiającej mnie powoli szarudze.
Bo jestem potężny ponad miarę. Ty też.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz