poniedziałek, 25 stycznia 2010

Jeszcze 5 miesięcy...

I będę miał tytuł naukowy !
...
Wow też mi coś, jak by to miało się przydać, poprawić start?
Najlepsze jest to, że jak zakończę te 3 lata studiów w końcu(!) celowo nie spotkam w życiu żadnego z was. Żadnego zapatrzonego w uzyskanie wpisu, a nie wiedzy. Wykładowca wymaga byś się nauczył, dla Ciebie jest "pojebany", robi zerówkę, ustala zasady - jest "pojebany"... Wykładowca zgarnia nasz hajs, a nie pojawia się na wykładach? Co z tego, jak wstawi wyższą ocenę. Hurrraaaa.
Teraz sobie przypominam, że już kiedyś o was pisałem. Zmieniliście się, na gorsze. Teraz macie moje prośby gdzieś, a jak będzie impreza to mój telefon się odezwie i kto wtedy się wypnie?
Muszę znaleźć sposób by się tym nie przejmować, by się nie denerwować. Ale nie kapituluje, walczę o swoje. A z wami nie dyskutuje, bo i tak nie wiecie o czym mówię.

"Pierdole świat, byłem aspołeczny od małego,
Arogant wredny nic mi nie dał,
Ja nie chce nic od niego."

"Kiedyś biłem sie jak rycerz z Lamanchy z wiatrakami,
a teraz wole o swoje walczyć, to mi wystarczy. "

 

Dobranoc.
PS sam się dziwie, że Eldoka tak trafia tekstowo w co się dzieje. Nie musisz lubić ciężkiej stopy, werbla, skreczy, ale przekaz to coś wartościowego w tych kawałkach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz