piątek, 30 stycznia 2009

Tunel...

Jest 12, ciężko określić czy to już jutro czy to jeszcze dziś. Właśnie zakończyłem dzień i moje serce nie pompuje już krwi jasnej, wypełnionej energią i adrenaliną. Teraz spokojnie krąży sobie krew ciemna, wypełniona zadowoleniem i szczęściem. Czuje, że zaraz trzeba będzie podładować baterie i wyłączyć się na 5-8 godzin i znów ruszyć z kopyta za własnym życiem.
Nie rozumiem teorii, żeby na krańcu życia nie zmierzać w ciemnym tunelu w stronę światła, moje życie to tunel jasny rozświetlony pięknymi, wyjątkowymi chwilami, a jeżeli dalsza jego część będzie tak wyglądać to koniec będzie hołdem dla przeszłości.

Teraz Ty zastanów się jak wygląda Twój tunel? Nie życzę Ci mdłego obrazu zakończonego mrokiem, o nie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz